U privace to było: "Oh no, more Fashionistas!", a u mnie jest "Oh YES! More and more Fashionistas!"
Uwielbiam fashionistki z pierwszej serii i chcę je mieć wszystkie :)
Swappin' Styles już mi się nie podobają za bardzo, a ta seria z 2011 dla mnie jest po prostu brzydka.
Na dodatek nie lubię nowego typu kolanek, tak szybko się obluzowują... Moja Cutie 2 nie była tak często używana, a już ciężko ją postawić, samoistnie klęka... Jednak postanowiłam zebrać wszystkie z wave 1 i 2, w której skład wchodzą 4 lalki ze stawem kulkowym w kolanach.
Na czarno-biało zaznaczyłam lalki, których nie mam i okrutnie pożądam ;D
Wave 1 - pierwsze fashionistki z 2009 roku, kolanka starego typu.
Najdłużej i niecierpliwie czekałam na Sassy i Artsy, są ze mną od niedawna. Bardzo ciężko je dostać, zapudełkowanych w ogóle już nie widuję. Kena udało mi się zdobyć przypadkiem, nawet aż takiej radości we mnie nie wzbudziło jego przybycie, ale należy do serii, więc być musi :)
Teraz poluję na Wild, jest ciężko, ale wierzę, że w końcu mi się uda ją dostać.
Wave 2, 2009/10, kolanka ze stawem kulkowym/obrotowym.
Z tej serii uwielbiam Sporty i Cutie. Sporty była moją pierwszą lalką na fashionistkowym ciele. Pamiętam, że zaraz po wyjściu z hipermarketu, gdzie ją kupiłam, rozpakowałam ją w samochodzie i pstrykałam fotki przez całą drogę powrotną do domu :D Byłam oczarowana artykułowanymi nadgarstkami i w ogóle nową lalką, dotychczas kupowałam tylko trupki.
Sweetie jeszcze leży gdzieś na poczcie, ale lada dzień powinna zapukać do mych drzwi ;) Ken Sporty nieuchwytny, będę miała wielkie szczęście, jak uda mi się go zdobyć w firmowym ubranku.
Ken Cutie i Sporty z serii Swappin' Style 2010.
Panowie oczywiście nie mają wymiennych głów jak lalki z tej serii, ale wyposażono je za to w artykułowane nadgarstki, czego Ken Hottie i Sporty z poprzednich serii nie mieli.
Więcej o Fashionistkach napiszę, jak już będę miała zebrane obie serie w całości. Jest w tych lalkach kilka ciekawostek :)
Lalki w kolorze czarno-białym poszukuję i chętnie odkupię, jeśli ktokolwiek będzie chciał sprzedać (najchętniej w firmowym ubranku i na "swoim" ciałku).
Obiecany odcinek o przygodach mojej ferajny pojawi się niebawem, może w weekend, a może wcześniej, wszystko zależy jak mi się plan godzinowy w pracy ułoży.
Tymczasem żegnam się, trzymajcie się ciepło gdy za oknem pogoda nieciekawa,
do następnego razu! :)



