Znów Was zaspamuję zdjęciami jednej z moich Livek, tym razem to Alexis, która niedawno zamieszkała w moim domu.
Chyba nie muszę pisać, że bardzo ją lubię i że jest śliczna? Pisałam o tym gdzie się dało, musicie wybaczyć. Ona mnie tak zachwyca, że za każdym razem, gdy na nią patrzę, uśmiecham się i wzdycham, taka jest piękna <3
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że Liv są specyficznymi lalkami i nie trafiają w każde gusta, moja ocena jej urody jest wyłącznie moim odczuciem i nikomu nie zamierzam go narzucać :)
Alexis wybrała się ze mną na świąteczny spacer do lasu w Lany Poniedziałek. Trochę wiało po głowie, w jednej połowie lasu leżał śnieg, a w drugiej kwitnęła wiosna, ale było dosyć przyjemnie.
Brakło mi nieco pomysłu do ustawiania Alexis, więc zdjęć mam mniej niż zwykle robiłam.
A tak podróżują ze mną moje lalki, w kieszeni bluzy :D
(poprzednio Hayden też tak nosiłam w plenerze)
Zanim się pożegnam, chciałabym jeszcze życzyć
WSZYSTKIEGO LALKOWEGO IMAGO
która dziś obchodzi 18 urodziny, a jakże! :D
Wszystkiego Najlepszego kochana! :* :)
Pa!