O mnie

Moje zdjęcie
Witam na moim blogu :) Zapraszam do czytania postów z archiwum, ponieważ obecnie blog jest zawieszony w pisaniu aż DO ODWOŁANIA.

sobota, 19 maja 2012

Wild

Hej!
Na początku chciałabym Wam wszystkim podziękować za tak liczny odzew po ostatnim poście. Sądziłam, że skoro nie piszę tyle czasu, to pewnie odwiedzi mnie tylko kilka osób, a tymczasem zostawiliście mi tyle komentarzy, że aż mi głupio się zrobiło, że kazałam Wam czekać tak długo! Dziękuję Wam jeszcze raz, jesteście niesamowici :*

Dziś odcinek krótszy niż zwykle, bo pierwotnie miało to być tylko jedno zdjęcie, a że coś tam mi w głowie zaświtało, to zdjęć jest 25 :D

























Tak proszę Państwa, mam drugą Wild :D Ale Cutie nie umarł i nie trafił do nieba, bo Wild ta jest na sprzedaż! Jeśli ktoś ją chce, niech odezwie się na maila z propozycją ceny.
A jeżeli nikt jej nie przygarnie, zostanie u mnie, ale na pewno zmieni głowę :]

Pozdrawiam!
Korzystajcie ze słońca, podobno lata znów nie będzie! ;)

piątek, 13 kwietnia 2012

Niespodziewanka!

Livki w akcji! :D

Sophie: Mono się na nas zezłości, zobaczysz.
Katie: Nie zezłości. Podejrzałam co napisała na Dolls Forum: lubi nas i chciałaby mieć komplet.
Alexis: Mnie się ten pomysł podoba!

 Katie: To jak, kupujemy?
Hayden i Alexis: TAAAK!
Sophie: Będzie na was.
Katie: Spokojnie Sophie, Mono się ucieszy.

 Katie: No to tu klik, tam klik...
Alexis: Ale będzie fajnie!
Sophie: ...

Hayden: Katie, czy już?
Katie: Jeszcze chwila, cierpliwości.
Sophie: Tylko adres dobrze wpisz.
Alexis: Już się przekonałaś do pomysłu, Sophie?
Sophie: Powiedzmy. Skoro to będzie ktoś z nas... 

Katie: Alexis, hasło SMS!
Alexis: Robi się! 2-6-8... 

Katie: Gotowe! Teraz musimy tylko poczekać na listonosza. 
Hayden: Nie mogę się doczekać!
Alexis: I ja!
Sophie: Mono i tak się zezłości.

14 dni później...
Alexis: Myślicie, że dziś już dotrze?
Katie: Pewnie tak. Dziś mijają dwa tygodnie.
Hayden: Oby. Zbrzydło mi już czekanie.
Sophie: Macie na myśli paczkę, którą kupiłyśmy w tajemnicy i za którą Mono pośle nas w świat?
Katie: Tak Sophie.

Alexis: Pośle nas w świat? Jak to? Ja nie chcę stąd odchodzić!
Sophie: No nie ruszaj głową!
Katie: Spokojnie Alexis, Mono się ucieszy i jeszcze nam podziękuje za niespodziankę!
Hayden: Właśnie!
PUK! PUK! 

Katie: Czyżby listonosz?
Hayden: O wilku mowa! Chodźmy!
Alexis: Nareszcie! 

 Katie: Coś dziwna ta przesyłka... Nie ma adresu...
Sophie: A nie mówiłam? Możemy już się pakować!
Alexis: Nie! Ja nie chcę się wyprowadzać!

Hayden: Zobaczę, co jest w środku.
>>chwila ciszy<<
Hayden: Katie! Chyba się pomylili! To nie jest Liv!
Katie: Co?!
Hayden: To jakieś Mo... Mon... sss... 

Hayden: Monster.
Dziewczyny: Potwór?! Aaaaaaa!!!!!!
Frankie: Hę? 

Alexis: O ludzie, ludzie, co to było?! Co za potwór?!
Katie: Nie wiem Alexis, ale Hayden tam została...
Sophie: Ciii!

Hayden: Co wy lalki, potworka się boicie? Kazała sobie nie przeszkadzać, to ją włożyłam z powrotem do siatki. 

Hayden: Tu popatrzcie! Nasza paczka! 

 Alexis: Szybciej dziewczyny, jestem taka podekscytowana!
Katie: Widzę pudełko!

Hayden: Jake!
Alexis: Jake! Jak podróż? Jesteś zmęczony?
Katie: Witaj Jake. Zaraz cię stąd wyciągniemy! Nożyczki proszę!
Jake: ??

Hayden (myśli): Ups, włosy w pudełku...
Sophie (myśli): Coś milczący ten Jake...
Katie: Witaj w kolekcji Liv Mono!
Jake: Wha... What?

 Jake: Where am I? Who are you?
Alexis: Słucham? Czemu on tak dziwnie mówi?
Hayden: Ja właśnie też nie rozumiem...

Jakie: What is this place? 
Sophie: Och nie.
Katie: Ooo nieee...
Hayden i Alexis: Co się dzieje?

 Sophie: Nie słyszycie? On mówi po angielsku. To było oczywiste, przecież kupiłyśmy go w Ameryce.
Katie: Jak mogłyśmy o tym nie pomyśleć wcześniej?! Sophie, miałaś rację. Mono nas zabije.
Jake: Excuse me! I'm talking to you! Do you speak english?

Jake: WHAT THE HELL IS GOING ON?! 

Alexis: Sorry Winnetou, nie znamy english.
Jake: What? I'm not Winnetou! I'm Jake!
Katie: Co z nim zrobimy?
Sophie: Mam pomysł. 

Jakiś czas później...
Katie: Mono, jak dobrze, że już jesteś... Musimy ci coś powiedzieć.
Mono: Co się stało?
Sophie: To był ich pomysł, ja od razu mówiłam, że będziesz zła!
Mono: Ale o co?


Katie: No bo... ja coś kupiłam bez twojej wiedzy...
Alexis: My wszystkie kupiłyśmy!
Katie: I miało być tak pięknie, a tu zonk... nie spodziewałyśmy się... masz prawo być zła... 
Mono: Nadal nie wiem, co kupiłyście i dlaczego powinnam się gniewać.
Hayden: My... my ci pokażemy.

Hayden: Na trzy: raz-dwa-trzy! 

Mono: Jake! O mój boże! Kupiłyście Jake'a! Ale... dlaczego on jest związany...?
Sophie: No bo...
Mono: ...i dlaczego ma zaklejone usta? Za dużo mówi?
Katie: Nie... Mówi, ale tylko po... angielsku.

Mono: I to jest powód, żeby go związywać? I zaklejać buzię? Dziewczyny, wstydźcie się!
Livs: Przepraszamy... 

 Jake: What is going on? Why I was tied and hide?
Mono: I'm so sorry Jake, I'll explain to you later. And now:
WELCOME HOME!

Mono: And this girls are your friends!
Nie gniewam się na was dziewczęta, dziękuję, wspaniała niespodziewanka! :D
Katie: Wiedziałam, że ci się spodoba! 

Tak więc w Piątek Trzynastego udało mi się zdobyć nie tylko Frankie z promocji, ale i Jake z Hameryki wreszcie dotarł! Jestem bardzo, bardzo zadowolona, a pierwsze słowa, jakie zdołałam wydobyć po zobaczeniu go, to: "O boże, jaki ładny!" XD Ciacho z niego smakowite, ale to znów tylko moje zdanie, wielu z Was pewnie i tak się z nim nie zgodzi :D
Jake pochodzi z serii Making Waves, był ubrany tylko w to co widać, nie posiadał nawet butów (ale kenowe zdają się pasować). Jak na razie to jedyny męski przedstawiciel lalek Liv, jakiego Spin Master wyprodukował.

Czytywałam w różnych miejscach, że jest wyższy od dziewczyn, ale ja jakoś wielkiej różnicy nie widzę. Nawet centymetra między nimi nie ma (no chyba, że mierzono z lalką bez peruki, wtedy będzie trochę wyższy).

A tu porównanie z Kenem. Gdy zobaczyłam Jake'a w pudełku, pomyślałam, że jest o wiele większy i tęższy od barbiowego faceta, więc zdziwiłam się bardzo, gdy ustawiłam je do tego zdjęcia: Jake jest nieco drobniejszy i niższy! To pewnie ta wielka głowa mnie zmyliła ;)
Cutie (myśli): Tylko spokojnie Cutie, tylko spokojnie. To facet Liv, nie zabierze ci Barbie. Nie zabierze...

Do następnego razu! :-)

Obserwatorzy