O mnie

Moje zdjęcie
Witam na moim blogu :) Zapraszam do czytania postów z archiwum, ponieważ obecnie blog jest zawieszony w pisaniu aż DO ODWOŁANIA.

piątek, 10 czerwca 2011

Moje dwie ulubione dziewczynki - plener

Zdradziłam w poprzednim wpisie, że dziś pokażę moje ulubione lalki na sesji w plenerze. Słowa dotrzymuję i oto przedstawiam kolejny raz Midge i Julię na spacerze w słoneczny dzień :)

Uwaga! Ilość fotek może być przytłaczająca, nie mogłam się zdecydować, które wybrać.

Najpierw posiedziałyśmy sobie na drewnie...








-"Widzisz tę trawiastą dżunglę? Chodźmy tam!"


-"Pomogę ci zejść."


No i poszłyśmy w dżunglę. Jednak zanim ją przemierzyłyśmy, Migde gdzieś zniknęła...


-"Mitchie, wiem, że sobie żartujesz, wychodź!"


Biedna Julia nie zauważyła, że wielki włochaty potwór się za nią skrada...


Gdy Midge przestała się chować, nawet we dwie nie spostrzegły, że ktoś się za nimi czai...


Jednak skończyło się tylko na chwili strachu, zaradne dziewczyny rzuciły patyka potworowi i sobie poszedł ;)


Następnie udałyśmy się na łąkę, pod wiekowe drzewo, gdzie słońce cudnie grzało, wiatr targał włosy, a mrówki gryzły niemiłosiernie.




Znów pojawił się futrzasty i wsadzał nos w nie swoje sprawy.






-"Popatrz z tyłu, jaki model! Czy nie widzi, że i tak jesteśmy piękniejsze?"



*Chciałam wyjaśnić, że zdjęcia z psem nie były zamierzone. Jak normalnie nie lubi zdjęć, tak wtedy pchał się przed obiektyw co chwilę. Uznałam, że te 4 są na tyle zabawne, by się tu pojawić ;)

Pa! :-)



wtorek, 7 czerwca 2011

Fashion Photo Kayla

Tą lalkę kupiłam już jakiś czas temu i to w ciemno. Zdjęcie na aukcji przedstawiało zamazaną plamę w kolorowym golfie, tylko po ciemnych włosach i fioletowych ustach poznałam, że to być może Kayla. Gdy wreszcie ją dostałam, najpierw się ucieszyłam, że to rzeczywiście ona, a potem rozczarowałam, bo okazało się, że jest cała rozklekotana. Głowa chodziła luźno, noga latała jakby urwana w biodrze. Jakież było moje zdziwienie, gdy poruszając jej nogami zauważyłam, że przekręca się w tułowiu i rusza głową! Szukając w google pod różnymi frazami, w końcu natrafiłam:

Barbie Kayla Fashion Photo Doll - Turn Camera Lens & Kayla Moves (2001)


Tak więc to rozruszane ciałko miała od nowości. Na youtube jest jeden jedyny filmik, na którym pokazane jest, jak lalka pozuje za pomocą swojej podstawki, jednak ze względu na autorki tego video, wolałabym Wam go tu nie pokazywać. 
W zwykłym pozowaniu jej mechanizm trochę przeszkadza oraz to, że nie rusza głową w górę i w dół.
Szczegóły ciałka opisałam w galerii.

A tu już Kayla u mnie w sesji plenerowej. Dzień dosyć wietrzny, zdjęcia robione pod drzewem, słońce przebijało się przez gałęzie, dlatego też oświetlenie na fotkach co rusz inne (przykład: dwa pierwsze zdjęcia).


















niedziela, 29 maja 2011

Barbie I can be... nun.

Mattel chyba jeszcze nie przewidział wydania zakonnicy w linii I can be..., widziałam w sieci tylko lalki kolekcjonerskie, ja natomiast postanowiłam sobie zrobić własną ;) Pomysł wystylizowania Barbie jako zakonnicy chodził mi po głowie już dosyć dawno, ale do jego wykonania zabrałam się dopiero wczoraj. Wybór lalki nie jest przypadkowy, wybrałam taką, która ma najdelikatniejszy, prawie niewidoczny makijaż. Trudno przecież choćby wyobrazić sobie siostrę zakonną z mejkapem :-D
Mam nadzieję, że nie urażę tym postem czyichś uczuć religijnych, absolutnie nie mam tego w zamiarze.

Szyjąc ten habit, myślałam o siostrze Sabinie, która w podstawówce uczyła mnie religii. Bardzo ciepło Ją wspominam, tą stylizację chciałabym zadedykować Jej, choć wiem, że i tak nigdy się o tym nie dowie.

Zdjęcia niestety nie oddają w pełni uroku stroju, a i ja ze swoim prymitywnym aparatem nie mam zbytniego pola do popisu.






Sznurek w pasie jest zarezerwowany chyba tylko dla zakonników, nie wiem, nie znam się na tym, uznałam jednak, że będzie świetnie dopełniał strój mojej Barbie.
Co myślicie? :-)


Drugą część postu chciałam poświęcić niezidentyfikowanej Basi, którą wygrałam na licytacji wraz z poprzednio prezentowaną wróżką.
Basieńka ta ma śliczną twarz z ciemno-różowymi ustami, niebieskimi oczami i delikatnym różowym cieniem na powiekach. Od nowości zachowały jej się jedynie kolczyki. Włosy ma obcięte bardzo krótko, po przybyciu do mnie wyglądała tak:


Początkowo włosy związałam w kucyk, jednak nie wyglądało to najlepiej, więc Basia trafiła z wałkami do gorącej wody.
Efekt bardzo mnie zadowolił, spójrzcie sami, czy nie lepiej? :)




Przypomina mi teraz trochę Marilyn Monroe z fryzury ;)

Żegnam się już, do następnego razu!



Obserwatorzy